<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Moja Historia</title>
	<atom:link href="https://mojahistoria.org.pl/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://mojahistoria.org.pl</link>
	<description>KTÓRĄ CHCĘ OPOWIEDZIEĆ KAŻDEMU KOGO SPOTKAM</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Nov 2020 16:26:59 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.9.37</generator>
	<item>
		<title>Tamara Adamus</title>
		<link>https://mojahistoria.org.pl/?p=120</link>
		<comments>https://mojahistoria.org.pl/?p=120#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Nov 2017 11:57:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Janusz Sylwestrowicz]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojahistoria.org.pl/?p=120</guid>
		<description><![CDATA[Boga nie ma. A nawet gdyby istniał, nie byłby mi do niczego potrzebny. Tak uważałam. Przecież nieźle sobie radzę w życiu, a śmierci się nie boję… Co więc zmieniło przekonania ateistki? Zaczęło się od ciekawości. Mówi się, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła, ale mnie zaprowadziła w zupełnie inne miejsce. Poznałam kilka osób ze [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Boga nie ma. A nawet gdyby istniał, nie byłby mi do niczego potrzebny. Tak uważałam. Przecież nieźle sobie radzę w życiu, a śmierci się nie boję…</p>
<p>Co więc zmieniło przekonania ateistki?<br />
Zaczęło się od ciekawości. Mówi się, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła, ale mnie zaprowadziła w zupełnie inne miejsce. Poznałam kilka osób ze wspólnoty studenckiej. Postanowiłam skorzystać z ich propozycji, żeby podyskutować o tym, co mówi Pismo Święte. Rozmawialiśmy dużo o Jezusie – o Jego życiu, o znaczeniu Jego śmierci.<br />
Potem zwróciłam uwagę na ludzi we wspólnocie. Ich wiara miała wpływ na codzienne życie, na podejmowane decyzje, na to, jak traktowali innych. Bardzo poruszyła mnie ich wzajemna troska, radość i wytrwałość (ja miałam raczej słomiany zapał do wielu spraw). Widziałam, jak starają się kierować w życiu zasadami płynącymi z Pisma Świętego, które dobrze znali. I mówili, że są właśnie tacy, bo kiedyś postanowili traktować Boga poważnie, powierzyli Mu swoje życie, uznali Jezusa za swojego Zbawiciela i Pana. Gdy patrzyłam na nich, myślałam – gdyby Bóg istniał, to chciałabym żyć tak jak oni.<br />
To może warto spróbować? Może warto pójść za tym Bogiem, o którym mówią ludzie ze wspólnoty i o którym sama czytam w Piśmie? Ale co będzie, jeśli mój zapał szybko minie? Gdy zastanawiałam się nad tym, jeden ze znajomych pokazał mi w Nowym Testamencie takie słowa: „Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą” (List do Filipian, rozdział drugi, werset trzynasty). Zrozumiałam, że ja muszę podjąć decyzję, a Bóg, jeśli istnieje, będzie mnie prowadził i dzięki Niemu nie zejdę z tej drogi. Zrobiłam więc kolejny, bardzo ważny krok – poprosiłam Jezusa Chrystusa, żeby stał się moim Zbawicielem i Panem i żeby kierował odtąd moim życiem.<br />
Później – gdy coraz lepiej poznawałam Pismo Święte – zrozumiałam, że ono bardzo trafnie opisuje człowieka i świat. Biblia wyjaśnia, dlaczego ludzie postępują tak, jak postępują, dlaczego są tacy, a nie inni. Pozwala zrozumieć historię i obecne czasy. Jest dla mnie przekonującym dowodem, że Bóg istnieje i działa wśród ludzi. Prawdy biblijne stały się podstawą mojego życia i są to najlepsze zasady, jakie można sobie wyobrazić. Nigdy nie żałowałam tego, że Pismo Święte stało się dla mnie Słowem Bożym i autorytetem. Decyzje, które podejmuję na jego podstawie, przynoszą dobre konsekwencje w moim życiu.<br />
Bóg pokazał mi, że istnieje, jest blisko mnie i działa. A także wiernie dotrzymuje obietnicy i podtrzymuje mój zapał. Różne doświadczenia życiowe sprawiają, że stawiam sobie i Bogu wiele pytań, ale ciągle staram się Mu ufać, bo On – tak jak obiecał – cały czas jest we mnie „sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą”.<br />
Ciekawość, jakość życia ludzi, którzy zaufali Jezusowi, Pismo Święte – tego użył Bóg, żeby zmienić moje spojrzenie na rzeczywistość, moje przekonania i moje życie. Boga nie ma? Tak kiedyś myślałam, ale On pokazał mi, że się myliłam. Dziękuję Mu za to, że wyprowadził mnie z błędu, bo z Nim życie ma głębszy sens i cel. </p>
<p>Tamara A.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://mojahistoria.org.pl/?feed=rss2&#038;p=120</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
